Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2022

Rozdział II

21. 04. 1997 Minął miesiąc od powrotu do Konohy. Alia bardzo polubiła Itachiego. Jak tylko słyszała, że nas odwiedzi, to zawsze skakała z radości. Tak było i tego dnia. Itachi obiecał zabrać Alię na spacer. Dziś miała zostać pod okiem Mikoto, bo niestety Jiraiya wybył na misję, a ja musiałam zająć się pacjentami w szpitalu. Dobrze, że mała polubiła Itachiego, bo przynajmniej nie będę się tak martwić o nią.  -Gotowa moja droga?-Zapytałam z uśmiechem na twarzy -Tak. Mamo? Mogę zostać u pani Mikoto dłużej? -Tak bardzo ich polubiłaś?-spytałam patrząc na Alię -Tak mamo. Lubię panią Mikoto. Jest taka miła i troskliwa.  -Jeśli tylko się zgodzi, to nie widzę przeciwwskazań. Pozwolę ci zostać u nich do środy, a mamy poniedziałek.-Powiedziałam, pakując jej dodatkowe dwa zestawy ubrań.  Itachi pojawił się o dziesiątej rano. Alia od razu rzuciła się na niego. -Itaś! Mamo! -Nie musisz krzyczeć Słodziaku.-powiedział Itachi całując ją w czoło -Zanim zabierzesz ją na spacer, wstąp do dom...

Rozdział I

21. 03. 1997 W oddali zobaczyłam bramę Konohy. Dość szybko znaleźliśmy się na terenie wioski.  -Jesteśmy w domu kochanie.-szepnęłam w stronę Alii.  -Mama, spać.-powiedziała zaspanym głosem -Niedługo będziesz w domku i odpoczniesz. Tata cię zaniesie, a ja skoczę zdać raport. -powiedziałam, tuląc dziewczynkę do siebie.   Mimo że był dopiero wczesny ranek, nie zdziwiłam się, że Alia była zmęczona. Tej nocy nie mogła zmrużyć oka. Budziła się co chwilę z płaczem. Jiraiya wziął ją na ręce i zabrał do naszego domu. Sama udałam się do biura Hokage. Po przekroczeniu progu westchnęłam cicho. -Czcigodny wróciliśmy z misji. Tydzień temu dotarliśmy do kraju Śniegu. Wezwała nas Koyuki. To, co usłyszysz, musi zostać między nami! -powiedziałam, a wtedy Hiruzen nałożył na pomieszczenie technikę, która sprawiła, że nikt nic nie usłyszy.  -Możesz kontynuować.-powiedział patrząc w moją stronę -Koyuki została zamordowana. Wszystko zlecił Danzō...on...kazał to zrobić tylko dlatego, ż...

Prolog

 14. 03. 1997 Otrzymałam misję w kraju Śniegu. Kiedy dotarliśmy na miejsce, strażnicy zaprowadzili mnie i mojego męża, Jiraiyię do sali tronowej. Weszliśmy do pomieszczenia i dostrzegłam bawiącą się Alię. Sala była ogromna, podłoga marmurowa, ściany w kolorze turkusowym a na suficie wisiał wielki kryształowy żyrandol. Podeszliśmy bliżej i skłoniliśmy się. -Witaj droga Koyuki.-Powiedziałam z delikatnym uśmiechem na twarzy -Witaj Tsunade. Dawno was u nas nie było. Alia się za tobą stęskniła.-Odparła Koyuki marszcząc brwi -Wybacz. Misje zabierają sporo czasu i nie zawsze idzie się wyrwać. Jeszcze młoda zaczęła się buntować.-Rzekłam spokojnym głosem -Przecież to była taka spokojna dziewczyna. Alia... podejdź do nas.-zawołała Koyuki zerkając w stronę córki.   Dziewczynka podbiegła do nas i od razu wtuliła się we mnie. Jakie to rozkoszne dziecko. Ostatni raz widziałam ją trzy lata temu gdy Zostałam jej matką chrzestną. Uklękłam przed nią, wtulając ją delikatnie do siebie. -Wyro...